Friendship
czwartek, 26 maja 2016
Internetowa przyjaźń.
W ostatnim czasie udało mi się pokonać kilometry z moimi przyjaciółmi. Najlepszym momentem do tego są koncerty, bo można ten czas naprawdę świetnie spędzić, ale oczywiście sam na sam też jest super! W ciągu miesiąca z jedną przyjaciółką pokonałam kilometry dwa razy. Da się? Oczywiście, że się da, tylko trzeba chcieć. Taka przyjaźń przez Internet jest naprawdę dobra, tylko nie wolno za szybko zaufać drugiej osobie, bo na dobre z tym nie wyjdziemy. Jak się poznałam z takimi osobami? To proste, na grupie Kwiatonators, dzięki Dawidowi. Muzyka naprawdę łączy ludzi, a nie dzieli. Warto czegoś takiego doświadczyć. Tydzień temu miałam okazję się spotkać z taką przyjaciółką po raz drugi, było to spotkanie całkiem spontaniczne, miałyśmy mało czasu, ale super było tak się spotkać. No to chyba na tyle. Łapcie zdjęcia:
poniedziałek, 2 maja 2016
Majówka!
W piątek pojechałam do babci na tegoroczną majówkę. Było po prostu mega. W pierwszy dzień pojechalam na przejażdzkę rowerowa i wieczorem robiliśmy ognisko i siedziałam tam ze znajomymi dopóki głowa mnie nie rozbolala, ale mimo wszystko bylo super, poznałam nowe osoby i wszyscy razem świetnie się bawiliśmy. Nastepny dzień przebiegł super, poszłyśmy z dziewczynami na spacer oraz na sesję zdjęciową. Niedziela bylo to spotkanie rodzinne, wybawiłam się strasznie z dzieciakami, pobiegałam. Te dzieci naprawdę nigdy się nie męczą HAHAH. Sama mogłam trochę poczuć się jak dawniej. Dzisiaj już musiałam wracać do domu i na jeden autobus nie zdążyłyśmy, a drugi spóźnił się prawie o godzinę, naprawdę dzisiaj szczęścia do autobusów nie miałam hahah. Ogólnie teraz to wszystko strasznie przeżywam, bo mega tęsknię za ludźmi, no i co niedługo babcię znowu odwiedzę. Majówka przebiegła mi naprawdę świetnie i mam nadzieję, ze wam także. Miłego wieczoru.
Zdjęcia z sesji:
Zdjęcia z sesji:
niedziela, 17 kwietnia 2016
Hejka!
Połączył nas idol... A teraz będziemy razem pisać. Jedno spotkanie, ale to nic... Powierzyłam jej tego bloga, bo jej ufam. Ma na imię Natalia, rocznikowo 15 lat i mieszka w Kikole, nie tak daleko ode mnie. Mam nadzieję, że wam przypasuje pisanie razem. Besos :* Łapcie nasze foty. :D
piątek, 1 stycznia 2016
Podsumujmy rok 2015.
Tamten rok zaczął się od kłótni z przyjacielem. Nie było ciekawie, strasznie było mi przykro, że już w nowy rok się pokłóciliśmy i potem cały styczeń się kłóciliśmy, jednak wszystko wróciło do normy. W 2015 roku udało mi się spełnić swoje marzenia, spotkałam Dawida 5 razy, co było dla mnie mega ciekawe i fajne. Udało mi się zrobić z nim pierwsze jak i dotąd ostatnie zdjęcie. W marcu wszyscy przeżywaliśmy odejście Zayna Malika z One Direction, dla wszystkich fanów był to ogromny cios. Było dużo dram m.in zerwanie Zerrie, Elounor, Sophiam. Na koniec roku oczywiście nie darowali sobie, zobaczyliśmy zdjęcie Harrego i Kendall. One Direction robią przerwę i wrócą dopiero w 2017 roku. Skończyłam przyjaźń z pewną dziewczyną, jakoś samo wyszło, już nie dogadywaliśmy się. W 2015 roku związałam się z chłopakiem, cały czas się kłóciliśmy, postanowiliśmy się rozstać, bo nie było najmniejszego sensu dalej to ciągnąć. Poznałam sporo osób, zaczęłam trochę imprezować. Zakończyłam trochę znajomości. Ogólnie ten rok nie należał do moich najlepszych. Był najgorszy. Strasznie dużo kłótni z przyjacielem, już jest wszystko w porządku. Sylwester jak Sylwester, trochę alkoholu, aczkolwiek nie za dużo. Świetnie się bawiłyśmy i było świetnie, zarąbiste rozpoczęcie roku no i urodziny Dawida. Mam nadzieję, że ten rok 2k16 będzie dużo lepszy niż poprzedni. Na razie się dobrze zapowiada. Trochę postanowień noworocznych mam m.in. ćwiczyć, miej słodyczy jeść, być dla wszystkich miła jak tylko się da i żyć głównie na spontanie, a nie nudzić się w domu, chociaż teraz jeszcze odpoczywam po tym Sylwestrze, jestem strasznie zmęczona, wstałam po 11 i tak do teraz żyć się odechciewa. Życzę Wam wszystkiego dobrego w Nowym Roku! :)
sobota, 12 grudnia 2015
Jak zostałam Kwiatonator...
Zacznijmy może od początku. To było jakieś 2 lata temu we wrześniu. Poszłam ze znajomymi na miasto kiedy spotkałam koleżankę i jej kolegę. Ten kolega zaczął z nami rozmawiać o Dawidzie, bardzo zainteresowała mnie jego osoba. Kiedy wróciłam do domu włączyłam tv a tam własnie leciała jego piosenka, wtedy najnowsza ''Biegnijmy''. Spodobała mi się, zdecydowałam się dowiedzieć o nim coś więcej. Weszłam na internet, najpierw na fanpage, gdzie w oczy rzucił mi się cover Dawida ''Jak zapomnieć'', od razu go posłuchałam i mi się spodobał, następnie zaczęłam słuchaj jego coverów i hitów hiciorków i tak po kolei co on tam miał na swoim youtube. Urzekł mnie swoją osobą. Następnie czekałam na jego płytę, która miała wyjść 19 listopada 2013 roku ''9893'' i tak też się stało, mogłam mieć w końcu tą płytę w rękach. Było mi bardzo smutno, kiedy Dawid ogłosił swoje koncerty, a ja nie mogłam jechać, ponieważ dzieliły nas spore kilometry, w sumie teraz gdyby się pojawiła Warszawa, czy Łódź pojechałabym bez zastanowienia. Jednak wtedy miałam 13 lat i nie mogłam jeździć wszędzie gdzie tylko bym chciała. Na szczęście na pierwszy koncert nie musiałam czekać jakoś długo. Na grupie kwiatonators dowiedziałam się, że Dawid 15 lutego 2014 roku będzie w Toruniu. Byłam wtedy u babci na feriach, babcia dała mi pieniądze na bilet, bo kilka dni wcześniej miałam swoje 14-ste urodziny, strasznie się ucieszyłam, bo było to moje marzenie. Kurde w końcu mogłam zobaczyć swojego idola na żywo. W ten sam dzień napisała do mnie pewna dziewczyna, czy chciałabym się z nią spotkać na koncercie. Bez zastanowienia się zgodziła, mimo tego, że wcześniej nie rozmawiałam z rodzicami o tym, czy mogę jechać. Zadzwoniłam do taty czy będę mogła jechać, nie zgodził się. Jednak zaczęłam działać na swoją rękę. Kiedy wracałam od babci po drodze wpadłam do empiku i zakupiłam bilet, wtedy powiedziałam, że już nic nie szkodzi mi na przeszkodzie. Wróciłam do domu i jeszcze raz na spokojnie porozmawiałam z rodzicami, czy pozwolą mi jechać. Był jeden problem, tata nie chciał mnie puścić samą, bo wciąż byłam w jego oczach za młoda. Zadzwonił, więc do wujka, czy mnie zawiezie, zgodził się. Było idealnie. Nadszedł dzień koncertu, pierwszego koncertu, na którym mogłam być. Pojechałam i tak jak wcześniej pisałam, spotkałam się z Marysią, mam z nią kontakt do dziś. Było najlepiej, do dziś tego dnia nie zapomnę.
Na następny koncert czekałam, aż pół roku, co było dla mnie ciężkim ciosem. Udało się w końcu pojechałam do Płocka 30.08.2014, mogłam go znowu zobaczyć. W galerii spędziłam dobre 6 godzin. Poznałam kilka dziewczyn i fajnie spędziłyśmy ten czas. Po koncercie zrobiłam sobie zdjęcie z busem 9893 i pojechałyśmy już do domu, Dawid niestety wcześniej odjechał niż to było planowane, z pewnych przyczyn, ale udało mi się dostać autograf, wtedy pierwszy autograf jaki mam.
Kolejny koncert był znowu w Toruniu, prawie po roku czasu. 6.02.2015 roku. Dużo wcześniej kupiłam bilet i cieszyłam się kiedy w końcu będę mogła jechać. Na grupie poznałam Patrycje, która była z okolic Włocławka i razem poszłyśmy ten bilet kupić i co? Pozostało nam tylko czekanie na koncert. Pojechałyśmy do południa i szłyśmy przez cały Toruń do Od nowy, gdzie miał się odbyć koncert, byłyśmy mega głupie, ale co się nie robi dla idola hahah. Po pewnym czasie zauważyłam charakterystyczny czerwony bus, szybko pobiegłam z koleżanką za nim, niestety Dawida nie było, jednak mimo wszystko fajnie ten czas spędziłyśmy, śmiejąc się, jedząc ciastka i inne słodycze. Koncert jak każdy inny był niesamowity, znowu poznałyśmy parę fajnych osób. Kiedy jechałyśmy do domu, obie byłyśmy zamyślone, miałyśmy łzy w oczach, każde rozstanie z nim boli tysiąc razy bardziej.
Kiedy były już ferie, siedziałam u cioci i dowiedziałam się, że będzie koncert w Grudziądzu 14.03.2015r., mega się ucieszyłam tak, że nawet się popłakałam. Rozmawiając z internetową przyjaciółką zdałam sobie sprawę, że w końcu z nią się spotkam. Tak też się stało, udało się, nadszedł koncert w Gru. Pojechałam tam z moimi koleżankami. Czekałam w środku już na Anię i kiedy ją zauważyłam, pobiegłam i mega ją uściskałam. Ten czas, w którym czekałyśmy na Dawida trochę się dłużył, aczkolwiek spędziłyśmy go super, razem. Śmialiśmy się, dużo rozmawiałyśmy. Godzina 15 wszystkie dziewczyny zaczęły już wstawać, mi się zrobiła strasznie duszno. Ania mnie zabrała na bok, żebym nie zemdlała. Ja postanowiłam, że chcę wyjść i poczekać na Dawida na zewnątrz. Ania się zgodziła i poszła ze mną. Była 17 i trochę czekałyśmy na niego. Było mi zimno, bo nie miałam żadnej kurtki, została w samochodzie. Ania dała mi swój szalik i czapkę, trochę śmiesznie wyglądałam, no ale cóż czekałyśmy na idola haha. Rozmawiałyśmy z ochroniarzami i wypytywałyśmy się o Dawida, kiedy przyjedzie, powiedział, że może być nawet o 18. Nam to nie przeszkadzało, Dawid ważniejszy. W końcu nasz królewicz przyjechał, zamieniliśmy z nim kilka słów, przywitałyśmy się. Zdjęcia nie mogliśmy zrobić bo on nie miał czasu, w końcu się spóźnił na swój koncert, uszanowałyśmy to, on nam powiedział, że my też już jesteśmy spóźnione i żebyśmy biegły zająć miejsce, tak zrobiłyśmy. Ustałyśmy koło windy, gdzie za chwilę wchodził Dawid, pomachał mi i szeroko się uśmiechnął, (Kurde mega kocham tego gościa). Po koncercie zeszłyśmy na dół, przed galerię, pożegnałyśmy Dawida i po jakimś czasie odjechał, a było tak fajnie nawet mu śpiewałyśmy hahah. Pożegnałam się z Anką i pojechałam z dziewczynami do domu. Pożegnania najgorsze.
Na następne spotkanie nie musiałam długo czekać, zaledwie cztery dni. Uzgodniłam razem z Martyną, moją koleżanką, co wcześniej byłam w Gru, że pojedziemy do Łodzi 18.03.2015 na podpisywanie. Długo rozmawiałyśmy z rodzicami swoimi, ale się zgodzili, płakałyśmy obie z radości. Nadszedł dzień kiedy obie pojechałyśmy. Strasznie się stresowałyśmy, że autobus się spóźni i takie tam inne bzdury hahah, ale wszystko się udało, byłyśmy już na miejscu. Jak to na każdym koncercie poznawałam nowe osoby, to na tym podpisywaniu też. Spotkałam się z moim przyjacielem- Mateuszem. Weszliśmy w końcu do Dawida. Podpisał mi pop&roll i zapytał się mnie jak mam na imię, z wrażenia aż zapomniałam, ale wydusiłam w końcu swoje imię hahah. Jeszcze trochę odpoczęłyśmy w porcie. Potem złapałyśmy taksówkę i pojechałyśmy na dworzec. Mateusz przyszedł za nami, mega się ucieszyłam, że dotrzyma nam towarzystwa przez te 2 godziny, czekając na autobus do domu. Czekał z nami do samego końca, kiedy autobus przyjechał. Pożegnałam się z nim i pojechałam...
Na następny koncert czekałam ponad miesiąc. Było to Kutno dnia 2.05.2015 r,, była to Majówka Pojechałyśmy z rana, z Martyną pociągiem, jarałyśmy się mega, ale zarazem stres był ogromny. Super spędziłyśmy czas przed koncertem poznając jak zwykle nowe osoby. Było super, cudowna atmosfera. Mogliśmy wszyscy oglądać próbę Dawida, która była niesamowita. Na plac zaczęli wpuszczać o 16:15 dokładnie i szybko pobiegłam, żeby zając jak najlepsze miejsce. Zajęłam po środku, w pierwszym rzędzie. Ten koncert był niesamowity. Po koncercie miałam okazję kupić maskę Dawida. Dawid rozdawał fanom banany i kanapki haha i autografy, tym razem nie udało mi się dostać, ale nic straconego. Pojechałam już do domu po tym wszystkim, nie lubię tego, nie lubię wracać do rzeczywistości.
Na kolejny koncert czekałam mega długo, przez całe wakacje się z nim nie widziałam, dopiero zobaczyłam go we wrześniu 17.09.2015r. dokładnie. Pojechałam z Patrycją i Kamilą pociągiem. Zrobiłyśmy sobie spacer po Warszawie i weszłyśmy na chwilę do Złotych Tarasów. Następnie szybko złapałyśmy taksówkę, bo nie było już czasu, była godzina jakoś po 10. Do Wola Parku dojechałyśmy chyba o 10:30 o ile się nie mylę. Czekałyśmy z niecierpliwością na Dawida. W między czasie spotkałyśmy wiele innych sławnych osób m.in Maffashion, Jeremiego Sikorskiego, Osi Ugonoh, Natalie Siwiec i wiele innych. Oprócz tego poznałyśmy jeszcze kilka osób. Na scenie Dawid pojawił się z Patrykiem Kumórem, tego człowieka też mega lubię. Koncert był idealny. Dawid został jeszcze podpisywać różne rzeczy, mi się nie udało jednak dostać autografu, bo nie zdążyłam. Odprowadziłam Dawida do samochodu z innymi fanami hahah. Wzięłyśmy taksówkę i pojechałyśmy na dworzec, gdzie trochę czekałyśmy na autobus do domu, podróż była męcząca bo trwała z 3 godziny, trochę nam się przysnęło w autobusie. Jak na razie to było moje ostatnie spotkanie z Dawidem, ale czekam na kolejne. Mam nadzieję, że znowu go zobaczę już w któtce, mega za nim tęsknię. :( Pisząc to miałam łzy w oczach, wszystko po kolei mi się przypomniało to nawet nie połowa tego co czuję kiedy go widzę. ♥
Dzisiaj stworzyłam taki filmik. Zachęcam do obejrzenia. Mam nadzieję, że się podoba. https://youtu.be/F5Oh3PxwORc
Wy opisujcie swoje historie w komentarzach, zachęcam! Miłego wieczoru wszystkim.
15.03.2014r.
30.08.2014r
6.02.2015r. jakość (*)

14.03.2015r.
18.03.2015r.
2.05.2015r.
17.09.2015r.
Na następny koncert czekałam, aż pół roku, co było dla mnie ciężkim ciosem. Udało się w końcu pojechałam do Płocka 30.08.2014, mogłam go znowu zobaczyć. W galerii spędziłam dobre 6 godzin. Poznałam kilka dziewczyn i fajnie spędziłyśmy ten czas. Po koncercie zrobiłam sobie zdjęcie z busem 9893 i pojechałyśmy już do domu, Dawid niestety wcześniej odjechał niż to było planowane, z pewnych przyczyn, ale udało mi się dostać autograf, wtedy pierwszy autograf jaki mam.
Kolejny koncert był znowu w Toruniu, prawie po roku czasu. 6.02.2015 roku. Dużo wcześniej kupiłam bilet i cieszyłam się kiedy w końcu będę mogła jechać. Na grupie poznałam Patrycje, która była z okolic Włocławka i razem poszłyśmy ten bilet kupić i co? Pozostało nam tylko czekanie na koncert. Pojechałyśmy do południa i szłyśmy przez cały Toruń do Od nowy, gdzie miał się odbyć koncert, byłyśmy mega głupie, ale co się nie robi dla idola hahah. Po pewnym czasie zauważyłam charakterystyczny czerwony bus, szybko pobiegłam z koleżanką za nim, niestety Dawida nie było, jednak mimo wszystko fajnie ten czas spędziłyśmy, śmiejąc się, jedząc ciastka i inne słodycze. Koncert jak każdy inny był niesamowity, znowu poznałyśmy parę fajnych osób. Kiedy jechałyśmy do domu, obie byłyśmy zamyślone, miałyśmy łzy w oczach, każde rozstanie z nim boli tysiąc razy bardziej.
Kiedy były już ferie, siedziałam u cioci i dowiedziałam się, że będzie koncert w Grudziądzu 14.03.2015r., mega się ucieszyłam tak, że nawet się popłakałam. Rozmawiając z internetową przyjaciółką zdałam sobie sprawę, że w końcu z nią się spotkam. Tak też się stało, udało się, nadszedł koncert w Gru. Pojechałam tam z moimi koleżankami. Czekałam w środku już na Anię i kiedy ją zauważyłam, pobiegłam i mega ją uściskałam. Ten czas, w którym czekałyśmy na Dawida trochę się dłużył, aczkolwiek spędziłyśmy go super, razem. Śmialiśmy się, dużo rozmawiałyśmy. Godzina 15 wszystkie dziewczyny zaczęły już wstawać, mi się zrobiła strasznie duszno. Ania mnie zabrała na bok, żebym nie zemdlała. Ja postanowiłam, że chcę wyjść i poczekać na Dawida na zewnątrz. Ania się zgodziła i poszła ze mną. Była 17 i trochę czekałyśmy na niego. Było mi zimno, bo nie miałam żadnej kurtki, została w samochodzie. Ania dała mi swój szalik i czapkę, trochę śmiesznie wyglądałam, no ale cóż czekałyśmy na idola haha. Rozmawiałyśmy z ochroniarzami i wypytywałyśmy się o Dawida, kiedy przyjedzie, powiedział, że może być nawet o 18. Nam to nie przeszkadzało, Dawid ważniejszy. W końcu nasz królewicz przyjechał, zamieniliśmy z nim kilka słów, przywitałyśmy się. Zdjęcia nie mogliśmy zrobić bo on nie miał czasu, w końcu się spóźnił na swój koncert, uszanowałyśmy to, on nam powiedział, że my też już jesteśmy spóźnione i żebyśmy biegły zająć miejsce, tak zrobiłyśmy. Ustałyśmy koło windy, gdzie za chwilę wchodził Dawid, pomachał mi i szeroko się uśmiechnął, (Kurde mega kocham tego gościa). Po koncercie zeszłyśmy na dół, przed galerię, pożegnałyśmy Dawida i po jakimś czasie odjechał, a było tak fajnie nawet mu śpiewałyśmy hahah. Pożegnałam się z Anką i pojechałam z dziewczynami do domu. Pożegnania najgorsze.
Na następne spotkanie nie musiałam długo czekać, zaledwie cztery dni. Uzgodniłam razem z Martyną, moją koleżanką, co wcześniej byłam w Gru, że pojedziemy do Łodzi 18.03.2015 na podpisywanie. Długo rozmawiałyśmy z rodzicami swoimi, ale się zgodzili, płakałyśmy obie z radości. Nadszedł dzień kiedy obie pojechałyśmy. Strasznie się stresowałyśmy, że autobus się spóźni i takie tam inne bzdury hahah, ale wszystko się udało, byłyśmy już na miejscu. Jak to na każdym koncercie poznawałam nowe osoby, to na tym podpisywaniu też. Spotkałam się z moim przyjacielem- Mateuszem. Weszliśmy w końcu do Dawida. Podpisał mi pop&roll i zapytał się mnie jak mam na imię, z wrażenia aż zapomniałam, ale wydusiłam w końcu swoje imię hahah. Jeszcze trochę odpoczęłyśmy w porcie. Potem złapałyśmy taksówkę i pojechałyśmy na dworzec. Mateusz przyszedł za nami, mega się ucieszyłam, że dotrzyma nam towarzystwa przez te 2 godziny, czekając na autobus do domu. Czekał z nami do samego końca, kiedy autobus przyjechał. Pożegnałam się z nim i pojechałam...
Na następny koncert czekałam ponad miesiąc. Było to Kutno dnia 2.05.2015 r,, była to Majówka Pojechałyśmy z rana, z Martyną pociągiem, jarałyśmy się mega, ale zarazem stres był ogromny. Super spędziłyśmy czas przed koncertem poznając jak zwykle nowe osoby. Było super, cudowna atmosfera. Mogliśmy wszyscy oglądać próbę Dawida, która była niesamowita. Na plac zaczęli wpuszczać o 16:15 dokładnie i szybko pobiegłam, żeby zając jak najlepsze miejsce. Zajęłam po środku, w pierwszym rzędzie. Ten koncert był niesamowity. Po koncercie miałam okazję kupić maskę Dawida. Dawid rozdawał fanom banany i kanapki haha i autografy, tym razem nie udało mi się dostać, ale nic straconego. Pojechałam już do domu po tym wszystkim, nie lubię tego, nie lubię wracać do rzeczywistości.
Na kolejny koncert czekałam mega długo, przez całe wakacje się z nim nie widziałam, dopiero zobaczyłam go we wrześniu 17.09.2015r. dokładnie. Pojechałam z Patrycją i Kamilą pociągiem. Zrobiłyśmy sobie spacer po Warszawie i weszłyśmy na chwilę do Złotych Tarasów. Następnie szybko złapałyśmy taksówkę, bo nie było już czasu, była godzina jakoś po 10. Do Wola Parku dojechałyśmy chyba o 10:30 o ile się nie mylę. Czekałyśmy z niecierpliwością na Dawida. W między czasie spotkałyśmy wiele innych sławnych osób m.in Maffashion, Jeremiego Sikorskiego, Osi Ugonoh, Natalie Siwiec i wiele innych. Oprócz tego poznałyśmy jeszcze kilka osób. Na scenie Dawid pojawił się z Patrykiem Kumórem, tego człowieka też mega lubię. Koncert był idealny. Dawid został jeszcze podpisywać różne rzeczy, mi się nie udało jednak dostać autografu, bo nie zdążyłam. Odprowadziłam Dawida do samochodu z innymi fanami hahah. Wzięłyśmy taksówkę i pojechałyśmy na dworzec, gdzie trochę czekałyśmy na autobus do domu, podróż była męcząca bo trwała z 3 godziny, trochę nam się przysnęło w autobusie. Jak na razie to było moje ostatnie spotkanie z Dawidem, ale czekam na kolejne. Mam nadzieję, że znowu go zobaczę już w któtce, mega za nim tęsknię. :( Pisząc to miałam łzy w oczach, wszystko po kolei mi się przypomniało to nawet nie połowa tego co czuję kiedy go widzę. ♥
Dzisiaj stworzyłam taki filmik. Zachęcam do obejrzenia. Mam nadzieję, że się podoba. https://youtu.be/F5Oh3PxwORc
Wy opisujcie swoje historie w komentarzach, zachęcam! Miłego wieczoru wszystkim.
15.03.2014r.
30.08.2014r

6.02.2015r. jakość (*)

14.03.2015r.
18.03.2015r.
2.05.2015r.
17.09.2015r.
piątek, 4 grudnia 2015
Egzaminy, egazminy i...PŁYTA
Egzaminy zbliżają się już wielkimi krokami, od wtorku będą próbne, trochę się stresuje, może z tego względu, że to będzie na ocenę, a jakoś nigdy chyba nie byłam dobra z pisania rozprawek, bądź tych przedmiotów przyrodniczych... No co przez weekend będę musiała się uczyć i uczyć i jeszcze raz uczyć. Tym razem obijania się nie ma, dzisiaj jednak znalazłam chwilę czasu, by napisać dla was notkę. Ci co piszą od wtorku egzaminy to za was trzymam kciuki, ale wy też trzymajcie hahah.
,,Będę blisko'': https://youtu.be/aWGHH_lLMtw
No to co? Zaczynamy kolejny element naszej historii...cudownej historii.... Chyba każdy wie o co mi chodzi. Oczywiście chodzi o płytę...nową płytę Dawida Kwiatkowskiego Element Trz3ci. Wczoraj było podpisywanie, pierwsze podpisywanie E3, nie obeszło się również od występu w Pytaniu na śniadanie, gdzie występ raczej można obejrzeć na ich stronie. Dzisiaj natomiast Dawid rozpoczyna trasę w swoim rodzinnym mieście- Gorzowie Wielkopolskim, jakby ktoś nie wiedział hahaha. Niestety nie było mnie wczoraj ani dziś z pewnych przyczyn. Płyty jeszcze też nie mam, aczkolwiek już ją sporo razy słuchałam i bardzo mi się podoba. Najlepsza jest ''Będę blisko'', moim zdaniem oczywiście. Wy możecie pisać, która piosenka z E3 podoba wam się najbardziej niżej w komentarzach. Mam nadzieję, że z Dawidem spotkam się na tej trasie wiele razy, naprawdę tego potrzebuje, potrzebuje szczęścia, które on mi daje. A jutro idę się rozluźnić przed egzaminami. Miłego wieczoru. Zapomniałabym... Jeżeli macie moment możecie głosować tutaj na Dawida: http://lubon.pl/contents/content/15/989
,,Będę blisko'': https://youtu.be/aWGHH_lLMtw
środa, 11 listopada 2015
Podróże- To co kocham.
Hejka wszystkim:) Piszę dzisiaj do Was, by troszkę Wam opowiedzieć o moich podróżach, w końcu po dłuższym czasie zebrałam się,by do Was o tym napisać. Hmm.. może zacznijmy od początku, ja podróżuje już właściwie od dzieciństwa, zawsze jeździłam pociągiem do lekarza, do Bydgoszczy, jednak to nie o tym chciałam pisać, to nie ta bajka. Moja prawdziwe podróżowanie zaczęło się od dnia 15.02.2014 r., tak tą datę pamiętam dokładnie do dziś, bo wtedy pierwszy raz na żywo ujrzałam mojego idola. Bardzo lubię podróżować za Dawidem, ale nie tylko lubię też jechać do innego miasta ze znajomymi tak po prostu pojechać, uciec od rzeczywistości, od codziennych problemów. W podróży można poznać wiele osób, zwłaszcza kiedy daleko się jedzie, zawsze jest z kim porozmawiać. Można przez chwilę, zamknąć się w sobie, włączyć muzykę na słuchawkach i pomyśleć.Nie mogę się już doczekać, kiedy następnym razem gdzieś wyjadę, spotkam się z przyjaciółmi, z idolem. Kiedy w końcu ich zobaczę. Gdyby nie oni pewnie bym tu teraz nie siedziała i nie pisała o moich podróżach i czasu spędzonego z nimi, ani nigdzie bym nie jeździła tylko siedziała w domu i w ogóle bym marzeń nie spełniała. :( Tutaj załączam Wam moja trzy ulubione miasta oraz nutkę na lepszy dzień. :D Przepraszam że ta notka taka trochę krótka, miała być dłuższa, ale naprawdę tego co się czuje kiedy się podróżuje nie jestem w stanie opisać dosłownie. :) Miłego dnia.
Moja Warszawa:
Moja Warszawa:
Moja Łódź:
Mój Toruń:
Dawid Kwiatkowski ''Droga''
https://youtu.be/OFzgO0MfiTo
Subskrybuj:
Posty (Atom)






































